REKLAMA


Walka o parki narodowe

Walka-o-parki-narodowe

Kolejny krok w walce o parki narodowe

Obywatelski projekt zmian ustawy o ochronie przyrody dotyczący tworzenia i zmiany granic parków narodowych przeszedł pomyślnie pierwsze czytanie w Sejmie.

Podczas plenarnych obrad został poparty przez wszystkie kluby parlamentarne i trafi teraz do dalszych prac w Komisji Ochrony Środowiska i Komisji Samorządu i Polityki Regionalnej.

Ustawa w obecnym kształcie daje prawo do decydowania o poszerzeniu obszarów parków narodowych lokalnym samorządom. W rezultacie pozwala decydować o naturalnych skarbach narodowych małej grupie, kierującej się interesem lokalnym.
W przypadku Puszczy Białowieskiej, ostatniego w Europie fragmentu lasu pierwotnego, jedynie 17% jej obszaru jest objęte ochroną jako Park Narodowy. Pozostałe tereny są traktowane jako las gospodarczy, z którego pozyskuje się drewno do produkcji m.in. desek, papieru czy zapałek. Lokalne grupy interesów nie chcą się zgodzić na rozszerzenie obszaru Parku, co jest konieczne jeśli chcemy zachować jego unikatowy charakter. Naukowcy ostrzegają, że dla zachowania ciągłości naturalnych procesów ekologicznych nie wystarczy zapewnić ochronę niewielkich wycinków puszczy.
– Prawo, które pozwala małej grupce lokalnych urzędników decydować o skarbie narodowym wszystkich Polaków, jest złe i należy je zmienić. Te tereny nie należą do nich lecz do skarbu państwa. Puszcza Białowieska jest zbyt cenna by jej los zostawić w rękach niewielkiej grupy interesu, która czerpie zyski z eksploatacji tego bezcennego obszaru – powiedział Robert Cyglicki, dyrektor polskiego Greenpeace.
Nowy projekt przewiduje, że samorządy miały by jedynie prawo uczestnictwa w konsultacjach w sprawie poszerzania parków narodowych. Nie miały by jednak decydującego głosu w tej sprawie. Umożliwiłoby to m.in. rozszerzenie terenu Białowieskiego Parku Narodowego jak również utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego i ułatwiło ochronę innych miejsc cennych przyrodniczo.
Zaproponowane zmiany poparło już 250 tyś Polaków, którzy podpisali się pod projektem. Podobne przepisy obowiązują w wielu krajach takich jak: Austria, Niemcy, Dania, Szwecja, Kanada czy Nowa Zelandia.

 

Źródło: materiały pochodzą ze strony : eko-samorzadowiec.pl

fot: freeimages.com

Skomentuj artykuł